Ptasie pogotowie 2010
Sezon lęgowy ptaków to bardzo gorący okres dla EKOSTRAŻY. W tym roku trafiło do nas wyjątkowo dużo ptaków, którym staraliśmy się pomóc.
DZIĘCIOŁY
Pisklę dzięcioła zielonego (Picus viridis)
Niedożywione i osłabione pisklę dzięcioła zielonego zostało zaatakowane przez kota. Pod naszą opieką maluch nabrał sił i został przetransportowany do azylu dla dzikich zwierząt.

Podlotek dzięcioła dużego (Dendrocopos major)
Podlotek dzięcioła dużego doznał lekkiego urazu mechanicznego, trafił do nas z krwiakiem na jednym oku. Wyleczony i odkarmiony został wypuszczony na wolność.

Dzięcioł czarny (Dryocopus martius)
Osłabiony dzięcioł czarny został przez nas odkarmiony i trafił z powrotem na wolność.

KACZKA KRZYŻÓWKA (Anas platyrhynchos)
Kaczuszki ze studzienki
Trzy pisklęta kaczki krzyżówki wpadły do studzienki kanalizacyjnej. Wyciągnięte maluchy zostały przez nas wysuszone, nakarmione i otoczone troskliwą opieką. Po osiągnięciu samodzielności zostaną wypuszczone na wolność.

Porzucone pisklęta
Sześć kaczuszek porzuconych przez matkę znalazło się pod opieką naszej wolontariuszki. Odkarmione, samodzielne pisklęta zostały wypuszczone na wolność.

Osierocone kaczuszki
Samica kaczki krzyżówki padła ofiarą psa i osierociła tym samym trzy małe pisklęta. Maluchy zamieszkały tymczasowo u naszej wolontariuszki. Gdy podrosną trafią na wolność.

SOWA USZATA (Asio otus)
Pisklę sowy uszatej
Znalezione na ruchliwej ulicy pisklę sowy uszatej zostało odchowane oraz przekazane do azylu dla dzikich zwierząt. Gdy podrośnie trafi na wolność.

PUSTUŁKA (Falco tinnunculus)
Pisklę pustułki
Pisklę pustułki wypadło z gniazda i uszkodziło sobie nogę. Obecnie znajduje się pod naszą opieką i nabiera sił. Niebawem trafi do zaprzyjaźnionego azylu dla dzikich zwierząt, gdzie po obserwacji zostanie wypuszczone na wolność.

Podlotek pustułki
Podlotek pustułki z uszkodzonym paliczkiem został wyleczony i wypuszczony na wolność.

PUSZCZYK (Strix aluco)
Przepiękny, dorosły puszczyk leżał w rowie w jednej z podwrocławskich miejscowości. Sowa najprawdopodobniej doznała poważnego urazu mechanicznego, w wyniku którego nie mogła wznieść się w powietrze. Puszczyk był wyraźnie osłabiony, nie reagował na naszą obecność i nie próbował się bronić. Dokładniejsze oględziny ptaka ujawniły straszny widok: wyżartą przez larwy aż do kości nogę. Sowa została natychmiast dostarczona przez nas do weterynarza, ale niestety na pomoc było już za późno. Ze względów humanitarnych ptak został uśpiony.

SKOWRONEK (Alauda arvensis)
Przyniesione do nas pisklę skowronka zostało odkarmione i wypuszczone na wolność.










