Sarenka
Trafiła do nas sarna, którą ktoś zabrał ze sobą ze spaceru. Otoczyliśmy ją czułą opieką i przekazaliśmy do azylu w Lublinie.
Sarna została bezrefleksyjnie zabrana z miejsca, w którym ktoś ją zobaczył. Bezrefleksyjnie, ponieważ jej stan świadczy o tym, że pozostawała pod dyskretną i czułą opieką matki. Opiekowaliśmy się nią przez kilkanaście dni, a na początku lipca 2010 r. przetransportowaliśmy do azylu dla dzikich zwierząt w Lublinie.
Galeria zdjęć:













